SIM

Szkolny Informator Miesięczny

Pasje naszych uczniów – Maja Mazurek

Październik 25th, 2012

   Cześć, nazywam się Maja Mazurek. Znacie mnie osobiście lub chociażby ze szkolnego korytarza. Mijamy się, czasem wymieniamy uśmiechy. Chciałabym opowiedzieć Wam o czymś, czego być może o mnie nie wiecie, co na zawsze odmieniło moje życie…

   W ostatnią sobotę marca  na prośbę pani Małagockiej trafiłam na warsztaty prowadzone przez trenerów programu „Młodzież w działaniu” , które miały na celu stworzenie grupy aktywnej młodzieży, która chciałaby coś zdziałać w naszej gminie. Do pomysłu naszej starszej koleżanki Leny Głowackiej byłam nastawiona bardzo sceptycznie, ponieważ nie do końca wierzyłam, że może u nas coś takiego wypalić. Myślałam: „przecież nic mnie nie łączy z tymi ludźmi, mamy różnych znajomych, jesteśmy w innym wieku, lubimy co innego…” A jednak znaleźliśmy coś, co nas połączyło, mianowicie chęć do działania.

   Początki były trudne, chcieliśmy coś zrobić, ale nie wiedzieliśmy za bardzo co. Nie wiadomo było, za co się zabrać. Właśnie wtedy bardzo pomogła nam nasza opiekunka pani Małagocka. Zmobilizowała, przycisnęła i pokazała światełko nadziei…

   Podczas wakacji mieliśmy już więcej czasu. Widywaliśmy się częściej, już w swojej „siedzibie” w Domu Kultury w Skrzynkach. Wymienialiśmy opinie, pomysły, poglądy. Pojawiły się pierwsze klęski, ale i wspólne cele, do których cały czas dążymy.

   Przyszła jesień. Po wielu kłótniach, jak i małych sukcesach… jesteśmy innymi ludźmi. Kończymy właśnie pierwszy projekt- konkurs fotograficzny „Ujazd w obiektywie”, którego efekty zapowiadają się bardzo owocnie. Możemy mieć powody do zadowolenia z siebie.

   Dopiero teraz, pisząc ten artykuł, zrozumiałam jedną, bardzo ważną rzecz. Moje życie bez ludzi, którzy są w grupie „Młodego Ujazdu” byłoby puste. Jesteśmy zgraną ekipą, którą łączy, mam nadzieję, przyjaźń, może na całe życie?

   Działanie bezinteresownie na rzecz innych stało się moją pasją. Kocham to robić. Nie wydaje mi się to bezsensowne, mimo że słyszę wiele negatywnych opinii na temat mojego nowego „hobby”. Jest to jedna z ważniejszych rzeczy w moim obecnym życiu, która pozwala mi się spełnić. Teraz już wiem, że razem można zrobić więcej.

WYWIAD z panem Jarosławem Kaczorowskim – nowym Dyrektorem Zespołu Szkół w Niewiadowie

Październik 25th, 2012

SIM:Kiedy postanowił pan kandydować na dyrektora naszej szkoły i co pana do tego nakłoniło?

J.K.:Zastanawiałem się nad tym od  wiosny tego roku, ale tak naprawdę ostateczną decyzję podjąłem na początku maja, po konsultacjach z rodziną.

A co mnie do tego skłoniło?  Pracowałem  dotąd w szkołach na bardzo różnych stanowiskach, więc  chciałem się przekonać,  czy i na ile  można zrealizować swoje marzenia i wizje o szkole.  Postanowiłem dwudziestopięciolecie pracy  podsumować podjęciem się nowego wyzwania. 

SIM:Jak wyglądał pana codzienny dzień w pracy w naszej szkole przed objęciem stanowiska  dyrektora, a jak teraz ?

J.K.:Jeżeli chodzi o poranek, wyglądał bardzo podobnie, czyli o godzinie szóstej rano pobudka, jakaś kąpiel, śniadanie, wyjazd do Niewiadowa. Natomiast  tempo pracy po godzinie 8.00 zwiększyło się przynajmniej o połowę.

SIM:Co najmniej i najbardziej odpowiada Panu pracy?

J.K.:Najbardziej odpowiada mi, że często  pośrednio, a czasem nawet bezpośrednio mam na coś wpływ. A co najmniej mi odpowiada? Ilość dokumentów, które przechodzą przez moje ręce, czyli tak zwanych „papierów”.

SIM:Czy jest coś, co zaskoczyło Pana od początku tego roku szkolnego?

J.K.:Przede wszystkim w sierpniu, jeszcze tydzień przed rozpoczęciem roku szkolnego,  zaskoczył mnie wygląd szkoły.  Dla mnie to było niewyobrażalne, że można to wszystko dobudować i posprzątać, ale dzięki pomocy pań sprzątaczek i mojego zaangażowania udało się doprowadzić do takiego stanu, że rozpoczęcie roku szkolnego było możliwe w terminie.

SIM:Chodziły właśnie plotki, że rozpoczęcie się opóźni…

J.K.:Nawet się zastanawiałam, w jaki sposób przekonać do tego  wójta, potem kuratora oświaty, bo musiałoby być na to pozwolenie. Nawet już taki plan awaryjny- plan B powstał,  gdyby trzeba było coś takiego zrobić , natomiast generalnie udało się doprowadzić  szkołę do „stanu używalności”. Na razie jest, jak jest- ale będzie u nas  ładnie, zapewniam!

SIM:Jakie ma pan plany na rozwijanie zainteresowań naszych uczniów w przyszłości?

J.K.:Posiadamy taką kadrę nauczycieli, która jest kadrą dobrą, ale trochę nam na razie brakuje czasu. Myślę, że z  czasem wszystko musi się  dotrzeć, uspokoić. Przede wszystkim musimy być po remontach, tych generalnych. Będę miał więcej czasu i myślę, że nauczyciele również.  Żeby się można było bardziej  skłonić w kierunku rozwijania zainteresowań uczniów i znaleźć na to więcej czasu. W tej chwili  jesteśmy  objęci jednym dodatkowym dowozem w tygodniu, co nie pozwala tych zajęć realizować swobodnie  w inne dni- jesteśmy „ograniczeni” tymi  dowozami.  Nie możemy sobie pozwolić na dodatkowe trasy, bo jedna  kosztuje około 15 tys. zł rocznie, a  to jest mniej więcej tyle, co wyposażenie 3 pracowni w szkole w nowe meble i ławki, a tego też nam bardzo brakuje.

 Osobiście chciałbym stworzyć teatr, mówiłem o tym już zresztą na zebraniu Rady Rodziców,  żebyśmy  wszyscy razem: rodzice, ja, inni nauczyciele,  uczniowie, spróbowali otworzyć nasz wspólny teatr . Nie wiem, czy taki z prawdziwego zdarzenia, mniej lub bardziej zawodowy, profesjonalny, ale zawsze prawdziwy. Taki teatr mi się tutaj marzy, aby wszyscy, którzy są częścią tej  szkoły, znaleźli w nim swoje miejsce.  Drugim moim marzeniem jest, żeby w przyszłości w naszej szkole rozwinęła się  siatkówka. Znam piękne tradycje piłki nożnej w Stali Niewiadów  i dobrze że są od niedawna kontynuowane, ale to jest oferta głównie dla chłopców.  W Ujeździe rozwija się koszykówka dla dziewcząt i tam się dziewczyny realizują. Zostaje więc taka luka, którą można by wypełnić siatkówką. Mamy tu małe zdolne siatkarsko perełeczki i chciałbym i im dać szansę. Sądzę,  że jak zakończą się remonty, wrócę do tego pomysłu.

SIM:Czym nas pan jeszcze zaskoczy?

J.K.:Chciałbym wprowadzić modę na „ jestem  w czymś dobry”,  bo obserwuję wśród wielu uczniów  postawę „ tumiwisizmu”. Chcę to zmienić, bardzo wielu uczniów nam „ucieka” ze swoimi osiągnięciami i talentami. Pragnę spektrum zainteresowań młodzieży pokazywać innym m.in. na comiesięcznych apelach. Nawet nie chodzi o nagradzanie materialne, tylko pokazanie, że ktoś robi coś ponadprzeciętnie, a my to dostrzegamy. Chodzi o dowartościowanie tej młodej osoby, żeby myślała : o, robię to dobrze!  Nie wiem,  co tkwi w tym Niewiadowie i okolicy , może to klimat, że rodzi się  tu tak bardzo dużo ludzi zdolnych? Planuję,  żeby szkoła w przyszłości  nie zamykała się  dla uczniów po godzinie 15, tylko o 17 czy 18 po zajęciach dodatkowych, na które uczniowie lubiliby chodzić.

SIM:Chciałby Pan na koniec coś jeszcze przekazać swoim uczniom?

J.K.:Dla mnie najważniejsze jest to, żebyście, tak jak w domu, czuli się tu bezpiecznie. Ponieważ przeżywamy teraz generalny  remont, chciałbym żeby uczniowie mnie z uwagą słuchali,  gdzie można wchodzić, a gdzie nie. Chciałbym też poza tym , żebyście robili to,  co lubicie i robili to porządnie, żebyście osiągali sukcesy na taką miarę, jaką sobie stworzycie. Pamiętajcie przy tym, że zawsze warto być przyzwoitym człowiekiem.

Dyskoteka

Październik 25th, 2012

Ach, co to była za dyskoteka ! Jedna z niewielu, którą wszyscy zapamiętają przez bardzo długi czas…

Niewiele osób wie, że problemy zaczęły się już przed samą dyskoteką. Nasze koleżanki z gimnazjum zostały po szkole , by przystroić salę gimnastyczną.
W momencie, w którym wszystko było już dopięte na ostatni guzik (sala posprzątana, okna zasłonięte), tak, właśnie w tym momencie, na sali zabrakło światła, więc dyskoteka musiała być szybko przeniesiona do holu szkoły.

Już przed 17.00 zaczęli się schodzić uczniowie spragnieni zabawy, tańca. Gdy wybrzmiały pierwsze piosenki, chętni wstawali z miejsc i choć powoli i niepewnie, ale zaczynali stawiać pierwsze kroki na szkolnym parkiecie.
Z minuty na minutę zaczęło się schodzić coraz więcej uczniów naszej szkoły, jak i tych, którzy już odeszli – absolwentów ostatniego roku 2011/2012. Dyskoteka rozkręcała się z każdą chwilą i gdy na holu zrobiło się naprawdę tłoczno – ups ! zgasło światło. Wszyscy jeszcze liczyliśmy, że może za chwilę prąd powróci, a jego nadal nie było… Uczniowie, niestety, musieli opuścić budynek szkoły, impreza została oficjalnie przez dyrektora zakończona. Mimo tych przygód, mamy nadzieję, że wszyscy, którzy przybyli na tę dyskotekę nie żałują i świetnie się bawili. Zobaczymy, co przyniesie nam kolejna szkolna zabawa, która odbędzie się już w listopadzie.

Pierwszaki

Październik 25th, 2012

   Klasa I SP liczy w bieżącym roku szkolnym 20 uczniów: 11 dziewczynek i 9 chłopców. Pierwsza klasa większość zajęć mają ze swoją wychowawczynią Anną Szaciłowską. Lekcje religii prowadzi pani Agnieszka Sitarek, a języka angielskiego uczy pani Paulina Pryczek. Na zajęcia gimnastyki korekcyjnej grupa uczęszcza do pana Artura Mazurka. Po zajęciach edukacyjnych gościny użycza świetlica szkolna i pani Agnieszka Krok.

   Pierwszoklasistów  widać i słychać już od 3 września, szczególnie na holu szkolnym, bo nie brakuje im energii i wigoru. Może dlatego grupa chłopców zapisała się na zajęcia z piłki nożnej i rozgrywa regularnie mecze. Niektórzy uwielbiają plastykę i na samą myśl o ciekawych technikach pojawiają się im dołeczki w  policzkach. Już w przedszkolu dzieciaki chętnie śpiewały, tańczyły i tak im pozostało. Teraz te zainteresowania będą kontynuować na dodatkowych zajęciach. A jeśli ktoś będzie miał kłopoty z nauką, na pewno skorzysta z zajęć wyrównawczych czy logopedycznych. Niedługo odbędzie się ślubowanie, aby każdy pierwszak stał się pełnoprawnym uczniem naszej szkoły, świadom swoich praw i obowiązków.

LISTA UCZNIÓW:

(według dziennika)

1. Boberek Wiktoria

2. Bogusiewicz Adrianna

3. Chmielewska Judyta

4. Ciach Dominik

5. Karzatka Antonina

6. Krok Jacek

7. Krzysztofik Mateusz

8. Lisik Filip

9. Miazek Aida

10. Najmanowicz Adrianna

11. Nakaziuk Barbara

12. Pakowski Kacper

13. Pawlak Tadeusz

14. Pawlicka Oliwia

15. Płocki Mateusz

16. Posiadało Zofia

17. Sczepańska Natalia

18. Szymański Łukasz

19. Wawrzyniak Albin

20. Włodarczyk Wiktoria

1. URODZINY MIKROKOSMOSU

Październik 25th, 2012

W niedzielę, 9 września Mikrokosmos obchodził 1. urodziny. Tego dnia do parku edukacyjno-rozrywkowego wszystkim mieszkańcom Gminy Ujazd właściciel Łukasz Wagner zaproponował wstęp wolny. Impreza odbywała się w godzinach od 12.00 do 18.00. W trakcie mogliśmy zobaczyć niesamowity pokaz sokolniczy z orłami, sowami, sokołami oraz jastrzębiami  polującymi na latawce. Następnie zaprezentowała się Ochotnicza Straż Pożarna z Ujazdu. Zwiedzający mogli również korzystać z atrakcji parku od trampoliny i placu zabaw dla najmłodszych po gigantyczne szachy dla tych starszych. Należy wspomnieć, że wciągu tego roku Mikrokosmos niejednokrotnie był wspominany w mediach, a także uzyskał miano Najlepszego Produktu Turystycznego Województwa Łódzkiego 2012, czego serdecznie gratulujemy! Więc jeśli nie widziałeś jeszcze tego parku, gorąco zachęcamy do spędzenia miłego rodzinnego weekendu w świecie owadów-gigantów!

 

NAGRODA Z SKO

Październik 25th, 2012

Mamy przyjemność poinformować, że pani Anna Nowak otrzymała Nagrodę Dyrektora Oddziału Banku PKO B.P. w Tomaszowie Maz. Za szczególne propagowanie idei oszczędzania w ramach prowadzenia koła SKO w Zespole Szkół w Osiedlu Niewiadów. Nagrodę stanowią studia podyplomowe na
Uniwersytecie Łódzkim.

 

SPORT

Październik 25th, 2012

    W tym miesiącu możemy pochwalić się naszymi piłkarkami, które zajęły drugie miejsce w etapie międzygminnym ogólnopolskiego konkursu piłki nożnej Donalda Tuska. Zawody odbywały się w szkole w Ujeździe, gdzie dziewczyny zagrały cztery mecze. Pierwsze dwa to było gładkie przejście przez fazę grupową.– nasze piłkarki wyszły z pierwszego miejsca. Następnie rywalizacja miała na celu wejście do finału. Dziewczyny pokazały wielką klasę i wygrały 3:0 W meczu finałowym sielanka trwała w najlepsze: tak to nasze dziewczyny strzeliły pierwszego gola. Niestety dosłownie dwie minuty drużyna z Budziszewic strzeliła im wyrównującego gola. Ten wynik utrzymał się do ostatniego gwizdka, więc jedynym wyjściem z tej sytuacji były rzuty karne. I to był moment, w którym nasze koleżanki pożegnały się z dalszą rywalizacją. Po mimo przegranej w ostatnim meczu dziewczyny naprawdę grały świetnie i pokazały, na co je stać! Na największe brawa zasługuje Nina Zielonka, która jako jedyna w całym turnieju strzeliła naszej drużynie wszystkie bramki. Gratulujemy dziewczynom i pani Jolancie Osińskiej-Styś.

     Niestety, chłopcom zabrakło trochę szczęścia i zakończyli rozgrywki poza podium, bo na czwartej pozycji. Trzymamy kciuki za chłopaków, żeby w przyszłości pokazali, na co ich stać.

  Pod koniec  września klasa III gimnazjum z inicjatywy pana Artura Mazurka wybrała się rowerami na rozgrywki do Wiaderna, aby sprawdzić swoje umiejętności sportowe. Chłopcy zremisowali podczas meczu w piłkę nożną. Zarówno drużyna damska jak i męska nie popisała się jednak zdolnościami siatkarskimi, więc wróciły jako przegrane. Oczywiście, podczas kilkugodzinnej drogi nie zabrakło ciekawych przygód… niektórzy wpadali w słupy, spadali z rowerów, a nawet nie dojechali do celu :(

SIM

Szkolny Informator Miesięczny